Portal spo?eczno?ci kreatywnej!

"Je?li chcesz uczestniczy? w projekcie "e-pilzno.com" od strony redakcyjnej, zg?o? si? do nas ju? teraz! Portal jest inicjatyw? spo?eczn? skierowan? do internautw w ka?dym wieku. To tylko od u?ytkownikw b?dzie zale?e? jak? form? portal przyjmie. Je?li chcesz z nami kreowa? wspln? przestrze? skontaktuj si?! Kliknij na poni?sze buttony i sprawd? nas! Zobacz kim jeste?my, co chcemy osi?gn?? i jak mo?esz nam w tym pomc!"

CELE PORTALU DOTACJE NASZE DZIA?ANIABUD?ET
Kiedy Krakus zawstydza Pil?nianina PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aneta_89   
poniedziałek, 02 listopada 2009 17:15

zenadaAula Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiello?skiego w Krakowie, wyk?ad monograficzny. Szacowna pani doktor w pewnym momencie mwi: Teraz chcia?abym przytoczy? Pa?stwu s?owa Sebastiana Petrycego z Pilzna, wybitnego t?umacza dzie? Arystotelesa. W tym momencie wyk?adowczyni przytacza s?owa Petrycego, a ?widruj?ce spojrzenia du?ej cz??ci studentw kieruj? si? w moj? stron?. Pi?? lat znajomo?ci robi swoje.

Po wyk?adzie spada na mnie setka pyta? typu: Dlaczego nam tego wcze?niej nie powiedzia?a??!, Co on w?a?ciwie takiego zrobi?? na ich twarzach odmalowuje si? zdziwienie pomieszane z uznaniem. Na mojej szok i za?enowanie.

Za?enowanie, bo u?wiadomi?am sobie, ?e tak naprawd? to niewiele jestem w stanie opowiedzie? o jakby nie patrze? chlubie naszego miasta. Popad?am w zupe?ne os?upienie s?ysz?c, ?e po pierwsze, Petrycy przek?ada? dzie?a Arystotelesa, i po drugie, ?e przek?ady te wci?? spotykaj? si? z bardzo du?ym uznaniem w kr?gach filozoficzno-lingwistycznych. Co w tej sytuacji mog?am powiedzie? moim znajomym, by wyj?? z twarz? z tej do?? k?opotliwej dla mnie sytuacji? No tak, to wybitna posta? to nawet patron naszego liceum. Nic doda?, nic uj?? namacalny dowd mojej daleko id?cej ignorancji w tym temacie.

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie. pisa? w XIX wieku Stanis?aw Jachowicz, a my do dzi? te s?owa bezwiednie i bezmy?lnie powtarzamy. Okazuje si?, ?e niewa?ne jak cz?sto je s?yszymy, bo i tak nie robi? one na nas wi?kszego wra?enia. Gdyby tak by?o, prawdopodobnie wszyscy mieszka?cy Pilzna, w??cznie ze mn?, doskonale znaliby ?yciorys i osi?gni?cia Sebastiana Petrycego. Wyprowad?cie mnie z b??du, ale wydaje mi si?, ?e tylko nieliczni mieszka?cy Pilzna posiadaj? tak? wiedz?. Przygn?biaj?ce jest, ?e to w?a?nie wielka Alma Mater Jagiellonica pami?ta o swoim wybitnym studencie, a jego rodacy maj? go w g??bokim w powa?aniu. W tym momencie nie mam na my?li tylko i wy??cznie Petrycego, a raczej oglny poziom znajomo?ci podstawowych faktw zwi?zanych z histori? miasta. Nie chodzi mi te? o to, ?eby wiedzie? absolutnie wszystko na temat historii Pilzna, ale je?li tak jak ja czujesz, ?e masz braki w podstawowej wiedzy o Pil?nie, to my?l?, ?e cierpki posmak za?enowania w ustach jest wyt?umaczalny.

Niewyt?umaczalne natomiast jest dla mnie poczucie za?enowania w sytuacji, kiedy kto? nas pyta o pochodzenie. Nie czarujmy si?, du?o podr?ujemy i przemieszczamy si? po Polsce czy to ze wzgl?du na szko??, prac?, rodzin? czy te? hobby, i pytania o nasze pochodzenie s? nie do unikni?cia. Ja osobi?cie nie mam ?adnego problemu z otwartym przyznaniem si? sk?d pochodz?, i mwi? po prostu z Pilzna. Czasami dla pewno?ci dodaj?, ?e z tego podkarpackiego Pilzna, bo niejednokrotnie brano mnie za Czeszk? doskonale mwi?c? po polsku ; ).

Wielokrotnie spotka?am si? jednak z sytuacj?, kiedy po us?yszeniu podobnego pytania dana osoba zaczyna si? kr?ci? i wierci? po czym pada jedna z tych odpowiedzi: ko?o Tarnowa, ko?o D?bicy, z Podkarpacia, z takiego ma?ego miasteczka na po?udniu/Podkarpaciu, a raz nawet us?ysza?am: mieszkam pomi?dzy Tarnowem, D?bic? a Jas?em tak po ?rodku. Zgrozo! Czemu ktokolwiek mia?by czu? si? za?enowany faktem, ?e pochodzi z Pilzna? Nie przemawiaj? do mnie argumenty takie jak: przecie? chc? komu? dok?adnie wyt?umaczy? gdzie le?y Pilzno, bo sama nazwa mu przecie? nic nie powie. Dlaczego nie mo?na otwarcie powiedzie? pochodz? z Pilzna i w ewentualnie dopowiedzie? gdzie dok?adnie le?y miasto?

Jeste? dumny ze swojego miasta, czy raczej si? go wstydzisz?

Ile o nim wiesz?

Komentarze

avatar i.
0
 
 
Te? studiuj? w Krakowie i za ka?dym razem wracam do PILZNA z wielk? rado?ci?, by odpocz?? i pos?ycha? ciszy. Ot tak.
Absolutnie nie wstydz? si? mojego miasteczka, mimo ?e nie wszystko jest idealne i r?owe. Wiele ludzi dziwi?o si? co mog? widzie? w "zapuszczonej mie?cinie", ale teraz z biegiem czasu (jestem na pi?tym roku) wiele znajomych woli wraca? do swoich rodzinnych miast CO I JA UCZYNI? BO TAK WIELE JEST JESZCZE TU DO ZROBIENIA :)
avatar Hejo
0
 
 
Ja te? to zauwa?y?em :)
Na pocz?tku studiw si? ucieka z miasteczka TAM, a im lata studyjne mijaj? tym bardziej cieszy wracanie Tu ni? siedzenie TAM :) Co? w tym jest. Ja zawsze lubi?em, wraca? i patrze? czy co? si? u nas zmieni?o :)
avatar Pilzno ma g?os
0
 
 
Mnie te? spotka?a pewna przygoda na studiach apropo miejsca zamieszkania. Na pierwszych zaj?ciacj z retoryki nasz wyk?adowca pyta? nas po kolei sk?d jeste?my, ot tak, ?eby troch? nas pozna?. Kiedy pad?o has?o "Z Pilzna", by?am pewna, ?e us?ysz? co? o golonkach, dobrym chlebie itp. Jakie? by?o moje zdumienie (i troch? za?enowanie), gdy po chwili zastanowienia us?ysza?am: "To tam by?a ostatnio ta afera z burdelem?"
Chodzi?o oczywi?cie o XL. Jak si? okaza?o historia prostytutek z XL-a by?a w Rzeszowie ?wietnie znana. Nasze miasto nie zaprezentowa?o si? w stolicy Podkarpacia zbyt chlubnie...
Prosz? si? zalogowa? by skomentowa? ten artyku?
 

Co w Pil?nie si? dzieje?

KO?O W?DKARSKIE "?OSO?"

KLUB SZACHOWY "HETMAN"

ATMOSFERYCZNE GRANIE

Je?li w Pil?nie s? jakie? inicjatywy z ktrych mog? skorzysta? inni koniecznie nas o tym powiadom!

Reklama


TUTAJ REKLAMA


____________________________ To miejsce mo?e by? Twoje!
REKLAMA DLA CIEBIE!
Skontaktuj si? z nami:
portal@e-pilzno.com